Psycholog Warszawa Seks i małżeństwo 2
Forum psychoterapia, forum psychoterapeutyczne, forum psychoterapii

Forum psychoterapia dotyczące psychoterapii i pomocy psychologicznej w leczeniu zaburzeń psychicznych.


You are not connected. Please login or register

Seks i małżeństwo 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Seks i małżeństwo 2 on Czw Cze 24, 2010 3:44 pm

Admin


Admin
Mężczyźni posiadający władzę, nie tylko w islamie, mieli zawsze skłonność do przypisywania kobietom odpowiedzialności za swoje uzależnienie od płynących z ich strony erotycznych bodźców wizualnych, zamiast przyznać się bez ogródek, że długie nogi, kołyszące się biodra i piękny biust po prostu przyciągają wzrok. Lecz nie, dla ochrony własnych zmysłów ustanowili przepisy dotyczące kroju i długości ubiorów („do kostek"), używając też kwantyfikatorów moralnych („jak prostytutka"), a ciało kobiety ogólnie uznali za pokusę. Oczywiście kobiety też mają w tym swój udział. Poprzez to, jak, gdzie i kiedy się ubierają. Co chcą sygnalizować. Jednak to, że sztuczne odcinanie się od wrażeń wizualnych nie jest rozwiązaniem, wiedzieli już mnisi-pustelnicy i ojcowie pustyni w II i III wieku (scena kuszenia św. Antoniego): czego nie mogę zobaczyć, nadrobię w wyobraźni.
Zazdrosne żony i gorliwi stróże obyczajów wyróżniają najczęściej dwie sytuacje:
1. Mężczyźni nie potrafią nie patrzeć. Żądanie, by mężczyzna postrzegał erotycznie atrakcyjną kobietę jedynie „jako człowieka", jest mniej więcej tak pozbawione realizmu, jak polecenie:
„Proszę nie czytać teraz tego zdania!". - Co? Jednak pan przeczytał? Ależ nieopanowany z pana człowiek!
2. Mężczyźni potrafią jednak bez wątpienia „nie marzyć". Nie chodzi o kilkusekundową myśl w ciągu dnia, jak by to było przespać się z piękną nieznajomą. Mężczyźni potrafią zdecydowanie i błyskawicznie „reagować dojrzale" w tym sensie, że już druga myśl cywilizuje ich, dyscyplinuje i pozwala im z szacunkiem dostrzec w kobiecie człowieka oraz traktować ją z szacunkiem.

Dojrzałość, którą daje rutyna

Stary, dobry Marcin Luter problem ten opisał tak: „Temu, że ptaki przelatują mi nad głową, nie mogę zapobiec. Ale temu, że zaczynają w moich włosach budować gniazdo, zapobiec mogę". Taka „luterska dojrzałość osobowości" nie bierze się jednak z suchych zaleceń moralnych („kiedy przyjdzie pokusa, licz do pięćdziesięciu"). Dojrzałe, wolne, w dobrym sensie „rozsądne" traktowanie bodźców stanowiących pokusę przychodzi wraz z doświadczeniem i rutyną. Mały chłopiec zobaczy przypadkiem kiedyś w łazience nagą matkę. Dorastający chłopak dotknie dziewczynę w tańcu, w czasie ćwiczeń sportowych czy na plaży - w ramach akceptowalnych reguł. Młody wykształcony mężczyzna musi szybko opanować zasady właściwego odnoszenia się do koleżanek tam, gdzie pracuje. Zamężna kobieta nie musi więc „nakrywać" męża na tym, że wpadła mu w oko inna kobieta, lecz oboje mogą przez lata uczyć się rozmawiać otwarcie - w atmosferze miłości i wierności, bez wzajemnego czynienia sobie przykrości - kto się komu jeszcze czasem podoba

Zobacz profil autora http://forum-psychoterapia.findtalk.biz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach